Pewnej ciemnej nocy Weronika siedziała na ławce za domem wpatrując się w migocące gwiazdy. Tylko one łączyły ją z jej ukochanym, który nie odwzajemniał jej uczuć. Lecz ona tego nie wiedziała. Była w nim tak zakochana, że tego nie zauważała. Przez cały czas nie mogła o nim zapomnieć...Nagle dostała od niego wiadomość z napisem ''Hej co robisz?",ucieszyła się... W głębi serca wiedziała, że on ją kocha.... lecz boi się jej to wyznać. Odpisując mu cały czas miała na twarzy wielki uśmiech. Kochała go i chciała mu to wyznać lecz on uznałby ją za wariatkę więc tego nie zrobiła. Napisała mu, że musi kończyć i położyła się spać. Przez cały czas nie mogła zapomnieć o ich pierwszym spotkaniu..... Myśląc o tym wszystkim nagle zasnęła. Śnił jej się on-Jan-który po raz pierwszy wyznał jej miłość... Gdy już mieli się pocałować, nagle do pokoju weszła mama i jej piękny sen o nim się urwał. Weronika wstała bardzo szczęśliwa a zarazem smutna gdyż jej sen się skończył. Zeszła na dół do kuchni, a nagle usłyszała jakiś dźwięk, znała go lecz nie wiedziała co to takiego może być. Nagle ją olśniło ten tajemniczy dźwięk to wiadomość od Jasia. Nie mówiąc nic wybiegła z kuchni, ani się obejrzała była już w pokoju. Jednak nie była to wiadomość od niego tylko od jej koleżanki-Zosi. Była smutna, że to nie on, ale spadł jej kamień z serca, że nie musi mu odpisywać gdyż przy tym bardzo się stresuje. W wiadomości było napisane ''hej ct u cb''. Z wielką ulgą odpisała jej. Po dłuższej chwili zeszła ponownie do kuchni na śniadanie, tam mama spytała dlaczego uciekła z pomieszczenia. Ona jednak nie zwróciłam na mamę uwagi. Zjadła śniadanie i poszła do pokoju. Przesiedziała tak całe popołudnie czekając na wiadomość od Jasia, on jednak nie odpisywał. Weronika była smutna, lecz czekała. Nagle usłyszała bardzo cichy dźwięk. Był to dźwięk wiadomości. Ujrzawszy, że to jest wiadomość od Jana poczuła radość. Szczęście się do niej uśmiechnęło. Pisali ze sobą aż do wieczora. Nagle gdy Weronika miała wyznać mu miłość on napisał jej, że musi kończyć. Nie zdziwiła się z tej decyzji gdyż było już późno. Położyła się spać. Śnił jej się Jan, ale już dorosły. Był bardzo szczęśliwy ale nie z nią... tylko z jakąś inną dziewczyną. Weronika wstała taka zrozpaczona i smutna. Zaczęła płakać. Po chwili się uspokoiła, uświadomiła sobie że to był tylko sen. W rzeczywistości kochał ją i nigdy by jej nie skrzywdził. Nastolatka poszła się przewietrzyć. Szła, szła i cały czas myślała o śnie... Nie mogła o tym zapomnieć... Gdy przyszła do domu poszła do pokoju sprawdzić wiadomości. Nie było jednak żadnej. Postanowiła, że sama napisze Jasiowi. Przywitała się z nim i zapytała co tam u niego. On po chwili odpisał jej, że nie może z nią pisać bo rozmawia ze swoja dziewczyną. Weronika była zadziwiona. Przez cały czas myślała, że on ją kocha... Straciła cała wiarę, że on kiedykolwiek myślał o nich na poważnie. Jej serce było złamane. Zamknęła się w swoim pokoju i nikomu nie odpowiadała. Dopiero na następny dzień drzwi się otworzyły. Weronika była smutna ale próbowała tego nie pokazywać rodzinie. Wiedziała, że kiedyś i tak rodzice się o tym dowiedzą ale nie chciała im teraz o tym mówić. Przypomniała sobie o tym, że jej koleżanki mówiły "ty może mieć każdego chłopaka i nie zasługuje na takiego jakim był Jan". Ona jednak myślała, że go zmieni i on ja pokocha tak samo jak ona go.... Jej wysiłki poszły na marne... Dzięki koleżanko uświadomiła sobie, że on nigdy się nie zmieni... I dla niego dziewczyny to tylko zabawki. Można się nimi pobawić a potem je porzucić...
wtorek, 1 grudnia 2015
Witam stworzyłam tego bloga by podzielić się z wami moimi opowiadaniami. Mam nadzieje, że wam się spodobają!